Transformacja klimatyczna zmienia rynek pracy i stawia przed pracownikami nowe wyzwania. Z najnowszego badania Komisji Europejskiej wynika, że do 2050 roku od 150 000 do 500 000 pracowników w UE będzie musiało przejść przeszkolenie lub przekwalifikowanie, nieraz nawet każdego roku. Uczelnie wyższe już zareagowały
Nowe kompetencje na zielonym rynku pracy
Dyrekcja Generalna ds. Działań w dziedzinie Klimatu (DG CLIMA) Komisji Europejskiej sprawdziła jak na rynek pracy wpływają zmiany związane z przejściem na neutralność klimatyczną. Wyniki badania jasno wskazują, że dla wielu pracowników zmiany przyniosą dużo nowego i mogą okazać się wyzwaniem.
Do 2050 roku od 150 000 do 500 000 pracowników w UE będzie musiało przejść przeszkolenie lub przekwalifikowanie. Niektórzy swoją wiedzę będą musieli uaktualniać nawet każdego roku. Konieczność nabywania nowych kompetencji w największym stopniu będzie dotyczyć rozwoju pojazdów elektrycznych oraz technologii energii wiatrowej i słonecznej.
Z raportu wynika, że na rynku pracy najbardziej poszukiwani będą wysokowykwalifikowani menedżerowie oraz specjaliści z takich dziedzin jak:
- biznes,
- usługi IT,
- nauki ścisłe i inżynieria.
Poszukiwani będą również przedstawiciele zawodów wymagających średnich kwalifikacji, tacy jak:
- elektrycy i operatorzy maszyn,
- monterzy,
- operatorzy instalacji,
- nisko wykwalifikowani pracownicy budowlani i produkcyjni.
By pracownicy zyskali nowe kompetencje potrzebne będą niemałe pieniądze. Unijne szacunki mówią, że koszty przeszkolenia i przekwalifikowania wyniosą od 350 milionów do 1,4 miliarda euro rocznie. KE zakłada, że koszty te będą musieli ponieść pracodawcy. Jednak w porównaniu do całkowitych kosztów wynagrodzeń, Komisja uważa, że wydatki związane z nabywaniem nowych kompetencji będą marginalne.
CZYTAJ TEŻ: Chiny przyjmują pierwszy w historii Kodeks Ekologiczny i Środowiskowy. Co to oznacza dla nas?
CZYTAJ TEŻ: Komisja Europejska chce obniżyć ceny i podatki
Sytuację „zielonych kołnierzyków” w swoim raporcie „Przegląd wynagrodzeń 2026” omówili również eksperci firmy rekrutacyjnej Michael Page. Wskazują oni, że obecnie największym zainteresowaniem w zielonej branży cieszą się inżynierowie, a dokładnie:
- projektanci instalacji,
- specjaliści od przyłączeń,
- automatycy,
- eksperci od systemów SCADA.
Antoni Komsta, principal consultant w Michael Page wskazuje, że unijne regulacje klimatyczne wymuszają przyspieszenie transformacji energetycznej, co otwiera nowe możliwości inwestycyjne i tworzy kolejne miejsca pracy.
– Transformacja energetyczna może być więc zarówno szansą, jak i ryzykiem. Zyskają ci, którzy są otwarci na rozwój i zdobywanie nowych kompetencji. Z kolei dla kandydatów, którzy „utknęli” w starych schematach i nie chcą się uczyć, transformacja może być ryzykiem utraty pozycji na rynku pracy – podkreśla ekspert Michael Page.
Na uczelniach boom na zielone kołnierzyki trwa w najlepsze
O tym, że będzie potrzeba coraz więcej specjalistów od zielonej transformacji doskonale wiedzą również uczelnie wyższe. W swoich ofertach już od kilku lat starają się odpowiadać na to zapotrzebowanie.
Takie kierunki jak odnawialne źródła energii i gospodarka odpadami można studiować np. na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie. Z kolei Akademia Górniczo-Hutnicza oferuje kierunek zmiany klimatu. Politechnika Krakowska oferuje w swojej ofercie ma inżynierię czystego powietrza, a na Uniwersytecie Jagiellońskim znajdziemy zarządzanie zasobami przyrody.
Z kolei Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach oferuje kierunek zielone zarządzanie w gospodarce publicznej. Od października 2025 także Politechnika Śląska otworzyła trzy nowe kierunki, które odpowiadają na potrzeby zielonej transformacji.
Także Politechnika Gdańska w swojej ofercie ma szereg nowoczesnych kierunków związanych z ekologią, zrównoważonym rozwojem i transformacją energetyczną. Do najważniejszych „zielonych” kierunków należą m.in. energetyka (zielona energia), inżynieria środowiska oraz zielone technologie.
Z kolei w 2024 roku na Politechnice Wrocławskiej uruchomiono nowy kierunek – neutralność klimatyczna.
To ogromne wyzwanie stojące przed całym społeczeństwem, a jego powodzenie wiąże się m.in. z dostosowaniem technologii i aktów prawnych do wspólnych, międzynarodowych standardów. Zapotrzebowanie na specjalistów z zakresu rozwiązań prowadzących do neutralności klimatycznej systematycznie rośnie i dotyczy to wszystkich sektorów gospodarki, a także administracji lokalnej i państwowej. W odpowiedzi na to zapotrzebowanie zdecydowaliśmy się na otwarcie nowego kierunku studiów – mówił podczas otwarcia kierunku dr hab. inż. Bartosz Kaźmierczak, prof. uczelni, dziekan Wydziału Inżynierii Środowiska.

