Hasła typu „eco”, „przyjazny dla środowiska” czy „zielony” jeszcze mocniej będą pod lupą UOKiK. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta, czyli ustawy greenwashingowej.
Firmy nie będą mogły być ekologiczne tylko na papierze
Projekt opracowany przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wdraża do polskiego prawa unijną dyrektywę (dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/825 z 28 lutego 2024 r. Która zmienia dwie inne dyrektywy). Został przyjęty przez Radę Ministrów na posiedzeniu zorganizowanym 7 lipca.
Przepisy mają pomóc konsumentom chcącym dbać o środowisko w świadomym wyborze produktów. Zmiany przewidują większą przejrzystość informacji o towarach oraz mają ukrócić stosowanie przez firmy niepotwierdzonych deklaracji ekologicznych, czyli tzw. greenwashingu. Chodzi o to, by firmy zaprzestały bezpodstawnego posługiwania się w działaniach marketingowych hasłami typu „ekologiczny produkt” czy „eko rozwiązania”.
- Jeżeli nie ma na to żadnych dowodów, producent nie będzie mógł umieszczać na opakowaniach, że produkt jest ekologiczny, że ma niski ślad węglowy. Na opakowaniach trzeba zawsze pisać to, co jest zgodne z prawdą – powiedział rzecznik rządu Adam Szłapka po posiedzeniu Rady Ministrów.
Z kolei prezes UOKiK Tomasz Chróstny już w ubiegłym roku o działaniach firm w zakresie promowania dbania o środowisko, mówił tak: – Zielone hasła nie mogą być pustymi obietnicami. Jeśli firma deklaruje, że działa ekologicznie, musi to potwierdzić faktami, a nie kreatywnym liczeniem emisji CO₂, sprytnymi hasłami malującymi każdy przekaz na zielono czy akcjami, które tylko pozornie wspierają środowisko. Konsument ma prawo wiedzieć, co naprawdę kryje się za jego wyborem i oczekuje uczciwości, a nie ekościemy.
Stosowanie „eko” znaków potwierdzone specjalnymi certyfikatami
Jedną z najważniejszych zmian, jakie wprowadzają nowe rozwiązania, jest zaostrzenie zasad stosowania oznaczeń środowiskowych. Zgodnie z projektem informacje i znaki dotyczące wpływu produktu na środowisko będzie można stosować wyłącznie wtedy, gdy będą oparte na uznanym systemie certyfikacji albo zostaną ustanowione przez instytucję publiczną.
Ma to pozwolić na ograniczenie stosowania przez firmy własnych, nieweryfikowanych oznaczeń, które mogą wprowadzać konsumentów w błąd.
Projekt przewiduje również zakaz używania ogólnych określeń, takich jak „ekologiczny”, „zielony” czy „przyjazny dla środowiska”, jeżeli przedsiębiorca nie będzie mógł potwierdzić ich wiarygodnymi dowodami.
Zakazane ma być także przedstawianie produktów jako bardziej przyjaznych środowisku, niż wynika to z dostępnych dowodów, lub przypisywanie im cech ekologicznych, których w rzeczywistości nie posiadają.
Więcej informacji o korzystaniu z produktów i usług
Projekt zakłada również rozszerzenie obowiązków informacyjnych wobec konsumentów. Klienci przed zakupem mają otrzymywać informacje o tym, czy produkt można naprawić i w jakim zakresie będzie to możliwe.
W przypadku treści i usług cyfrowych, urządzeń elektronicznych oraz innych produktów wykorzystujących oprogramowanie, producenci będą musieli informować o okresie przez jaki zapewnią aktualizacje. Ma to ułatwić ocenę, jak długo produkt zachowa swoją funkcjonalność zgodnie z umową. Ma to ułatwić porównywanie produktów i wybór tych, które są trwalsze, nadają się do naprawy oraz mają mniejszy wpływ na środowisko.
Nowe zasady informowania o gwarancji
Zmiany obejmują również zasady informowania o gwarancjach dotyczących produktów i usług. Konsumenci mają otrzymywać jasne informacje o przysługujących im prawach. W przypadku, kiedy producent zdedycuje się zaoferować dodatkową gwarancję trwałości, informacja o niej będzie przedstawiana w jednolity i łatwy do rozpoznania sposób obowiązujący w całej Unii Europejskiej.
Projekt zakłada, że nowe przepisy wejdą w życie 27 września 2026 roku.
Źródło: komunikat Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz komunikat wydany po posiedzeniu Rady Ministrów

