Rozmowa o zdrowiu psychicznym w miejscu pracy weszła do mainstreamu ESG. Firmy mierzą poziom wypalenia, wdrażają programy wellbeing, szkolą menedżerów. To ważne – ale problem zaczyna się znacznie wcześniej niż pierwsza umowa o pracę.

Skala problemu

W ciągu zaledwie trzech lat liczba nastoletnich pacjentów po 13. roku życia korzystających ze specjalistycznej pomocy psychiatrycznej wzrosła o 168 procent. Rozpoznanie zaburzeń depresyjnych wśród nastolatków zwiększyło się w tym czasie 2,5-krotnie. Do specjalistów jednak trafia tylko część potrzebujących – zaledwie 20 procent dzieci korzysta z pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej w ramach NFZ, gdy jest ona niezbędna. Powodów jest wiele, ale jeden z kluczowych to dostępność: jeden psychiatra dziecięcy przypada w Polsce na ponad 12 tysięcy dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia.

W tej rzeczywistości szczególnego znaczenia nabierają inicjatywy oddolne – takie, które nie czekają na systemowe rozwiązania.

Siedem uczennic i jeden pomysł

31 marca w Liceum Ogólnokształcącym im. Polskiej Macierzy Szkolnej w Mińsku Mazowieckim odbył się finał projektu „Przestrzeń na oddech”, realizowanego przez siedem uczennic w ramach Ogólnopolskiej Olimpiady „Zwolnieni z Teorii”. W ramach projektu odbyły się warsztaty dla uczniów szkół podstawowych oraz spotkania międzynarodowe. Inicjatywa spotkała się z dużym zainteresowaniem lokalnej społeczności.

Na finałowym wydarzeniu głos zabrali specjaliści – dr socjologii i psycholog Piotr Toczyski, psycholog dziecięca Joanna Młoduchowska oraz psycholog i psychoterapeuta Dariusz Szymczak. Ale obok ekspertów na scenie pojawiła się też Ania – która opowiedziała o własnych doświadczeniach z depresją. Rówieśniczka, nie autorytet z dyplomem. I właśnie to miało największe znaczenie.

Dlaczego peer support działa tam, gdzie inne formy zawodzą

Z badania fundacji UNAWEZA wynika, że ponad połowa młodych ludzi odczuwa brak motywacji do działania, niemal co trzeci doświadcza samotności, a 28 procent deklaruje brak chęci do życia. To nie są liczby abstrakcyjne – to codzienność wielu polskich klas. Jednocześnie bariera, żeby po pomoc sięgnąć, bywa nieprzekraczalna: wstyd, obawa przed oceną, przekonanie że nikt nie zrozumie.

Model wsparcia rówieśniczego odpowiada właśnie na tę barierę. Nastolatek, który sam przeszedł przez trudny czas i mówi o tym wprost, jest wiarygodniejszy niż jakakolwiek kampania społeczna. Nie mówi z pozycji eksperta – mówi z pozycji kogoś, kto wie, jak to jest.

„Zwolnieni z Teorii” to inicjatywa działająca od 2013 roku, która umożliwia młodym ludziom realizację własnych projektów społecznych, dzięki którym nabywają umiejętności takie jak zarządzanie projektami, empatia, kreatywność i praca zespołowa. W przypadku „Przestrzeni na oddech” efekt wychodzi jednak daleko poza rozwijanie kompetencji projektowych. Uczennice weszły do szkół podstawowych z tematem, który dla dorosłych bywa wciąż niekomfortowy, i rozmawiały z dziećmi na poziomie, który dla nich jest naturalny.

Co z tego wynika dla firm i dla ESG

Wspieranie takich inicjatyw – przez patronaty, wolontariat pracowniczy, nagłaśnianie – to inwestycja w kapitał społeczny, który wraca. Nie w perspektywie kwartału, ale w perspektywie pokolenia. Samotność, niska samoocena, brak poczucia sprawczości – to codzienność wielu polskich nastolatków. Za kilka lat ci sami nastolatkowie będą pracownikami, których organizacje będą chciały utrzymać i rozwijać.

Siedem uczennic z Mińska Mazowieckiego nie czekało na systemowe rozwiązania. Zrobiły projekt. To dobry przykład dla wszystkich, którzy mówią, że na zmiany trzeba jeszcze poczekać.