Polacy decydując o sposobie ogrzewania domów kierują się stanem portfela a nie kwestiami zdrowotnymi. W efekcie w sumie 48 proc. z nas sprzeciwia się zakazowi ogrzewania domów węglem.
Polska z zakazem używania węgla
Eksperci Rankomat.pl zapytali Polaków o ich stosunek do węgla jako źródła ogrzewania gospodarstw domowych. Badanie dotyczyło opinii Polaków na temat wprowadzania przez kolejne województwa zakazu używania węgla do celów grzewczych. Z roku na rok decyduje się na to coraz więcej województw. M.in. już od 1 lipca 2018 r. we Wrocławiu nie można spalać węgla brunatnego oraz paliw stałych produkowanych z wykorzystaniem tego węgla. Węgiel jest też na cenzurowanym także w Łodzi, Krakowie czy na Mazowszu.
Z kolei od 1 stycznia 2026 roku w województwie podkarpackim obowiązuje całkowity zakaz palenia w piecach bezklasowych, w świętokrzyskim od lipca br. nie będzie można używać nawet kotłów klasy 5, a w lubelskim właściciele kotłów klasy 3 i 4 mają czas na ich wymianę do końca roku. W praktyce oznacza to, że mieszkańcy muszą zastanowić się na jakie ekologiczne, zgodne z wymogami uchwał antysmogowych, źródło ciepła wymienić tzw. kopciuchy, czyli przestarzałe piece, które nie spełniają norm ekologicznych.
Dbanie o zdrowie głównym argumentem za zakazem węgla
Okazuje się, że Polacy w zdecydowanej większości sprzeciwiają się ograniczeniom w wykorzystywaniu węgla, jako źródła ogrzewania. W badaniu Rankomatu na pytanie „Czy popierasz bezwzględny zakaz palenia węglem do ogrzewania gospodarstw domowych?” tylko 24 proc. badanych odpowiedziało twierdząco, a prawie połowa (48 proc.) sprzeciwia się temu pomysłowi.

Proporcje głosów na „tak” i na „nie” wyglądały inaczej w zależności od miejsca zamieszkania. W miastach za zakazem ogrzewania domów węglem jest 27 proc. Polaków, a na wsiach zaledwie 18 proc. Przeciwko wycofaniu węgla jako źródła opału opowiadało się 44 proc. ankietowanych w miastach i aż 53 proc. na wsiach.

Natomiast nie ma tak dużych różnic, jeśli chodzi o niezdecydowanych. Przedział odpowiedzi „trudno powiedzieć” wynosił od 28 do 29 proc.

Zwolennicy całkowitego zrezygnowania z palenia węglem w piecach wskazują na:
- troskę o zdrowie – 53 proc. odpowiedzi,
- chęć poprawy jakości powietrza w okolicy – 49 proc. wskazań,
- dla 37 proc. badanych węgiel jest przestarzałym źródłem ciepła,
- 32 proc. samemu doświadcza skutków smogu w swojej okolicy.
- 25 proc. mówi, że zakaz usprawni wymianę pieców na bardziej ekologiczne w całej Polsce.
Zakaz używania węgla uderzy w portfele Polaków
Natomiast przeciwników zakazu palenia węglem jest jednak więcej niż zwolenników. I oni również mają konkretne argumenty przeciwko takiej zmianie.
- 54 proc. wskazuje na pogorszenie się sytuacji najuboższych Polaków,
- 41 proc. sprzeciwia się idei zakazu jako takiego, bo lepiej według nich sprawdzi się zachęta do wymiany pieca,
- 40 proc. uważa, że zamiast zakazywać, lepiej wprowadzić sensowne dopłaty i program wsparcia,
- 38 proc. Polaków obawia się wzrostu kosztów ogrzewania,
- 34 proc. badanych uważa, że zakaz nie rozwiąże problemu smogu w Polsce,
- 28 proc. węgiel uznaje za najtańszy rodzaj opału,
- 22 proc. po prostu nie stać na wymianę pieca.
Jak wygląda sytuacja smogowa w Polsce? Normy smogowe są najbardziej przekroczone na południu, tuż przy granicy z Czechami. Z raportu Polskiego Alarmu Smogowego wynika, że w Polsce miastem z największą liczbą dni smogowych w roku jest Nowa Ruda w woj. dolnośląskim. W 2024 roku odnotowano tam 73 dni z zanieczyszczonym powietrzem. Z kolei w Europie najgorzej pod tym względem wypadają kraje bałkańskie, na świecie Bangladesz, Pakistan i Indie, a nawet Kanada.
CZYTAJ TEŻ: Tak Polacy zużywają energię. Zielono nie jest
CZYTAJ TEŻ: Gigantyczne pieniądze na modernizację domów



