ESG po końcu wygodnych złudzeń. IV Kongres Kompas ESG o gospodarce, która musi nauczyć się odporności

ESG coraz rzadziej jest wyłącznie opowieścią o raportach, dobrych intencjach i języku korporacyjnych deklaracji. Podczas IV Kongresu Kompas ESG wyraźnie wybrzmiało, że odpowiedzialność staje się jednym z języków konkurencyjności. Dotyczy energii, kosztów, kapitału, łańcuchów dostaw, local content, wiarygodności komunikacji, ludzi i zdolności firm do działania w świecie, który zmienia się szybciej niż dotychczasowe modele zarządzania.

5 czerwca 2026 roku na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie odbył się IV Kongres Kompas ESG. Już samo miejsce miało znaczenie. O ESG rozmawiano w centrum symbolicznej infrastruktury kapitału, wyceny, zaufania i odpowiedzialności za wartość. Tegoroczne hasło „Od obowiązku do przewagi” stało się ramą dla rozmowy o tym, co zostaje z ESG, kiedy regulacyjne napięcie słabnie, a świat wokół firm staje się mniej stabilny, bardziej konkurencyjny i coraz uważniej patrzy na spójność między deklaracjami a działaniem.

IV Kongres Kompas ESG został zorganizowany przez Kompas ESG oraz Art of Networking. Wydarzenie odbyło się przy udziale szerokiego grona patronów i partnerów, co dobrze pokazało, że rozmowa o ESG wymaga dziś współpracy wielu środowisk: biznesu, administracji, nauki, rynku finansowego, regulatorów, organizacji eksperckich i mediów. Patronat honorowy nad Kongresem objęła Agnieszka Majewska, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Patronami wydarzenia byli: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Polska Izba Biegłych Rewidentów, UNEP/GRID-Warszawa, Forum Odpowiedzialnego Biznesu, Akademia Leona Koźmińskiego, Łazarski Executive Education, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie oraz Chapter Zero Poland. Partnerami Kongresu byli: Rekopol, Mokate, EC Zagłębie Dąbrowskie oraz Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, a patronami medialnymi: e-magazyny.pl, TVP Info, Gramwzielone.pl oraz Kompas ESG.

Otwarcie Kongresu, prowadzone w duchu rozmowy między biznesem, administracją, nauką, mediami i rynkiem finansowym, przesunęło akcent z obowiązku na decyzję. Beata Mońka, współtwórczyni Kongresu, i Ewa Sowińska, Przewodnicząca Rady Programowej Kompas ESG, osadziły wydarzenie w logice dialogu między środowiskami, które przez lata często mówiły osobnymi językami. Jedni mówili o regulacjach, inni o kosztach, kolejni o klimacie, społeczeństwie, kapitale albo reputacji. Kongres pokazał, że dziś te języki trzeba łączyć, bo firma działa jednocześnie wobec energii, danych, ludzi, rynku, regulatorów i inwestorów.

Warto zwrócić uwagę na zaproponowane podczas Kongresu przeformułowanie skrótu ESG. Obok klasycznego environment, social, governance pojawiło się odczytanie efficiency, security, growth:  efektywność, bezpieczeństwo i wzrost. Dobrze oddaje ono zmianę w myśleniu o odpowiedzialności, która coraz częściej staje się warunkiem odporności, konkurencyjności i dalszego rozwoju firm.

ESG jako test dojrzałości zarządów

Jedno z pytań, które powracało podczas Kongresu, dotyczyło tego, czy ESG było dla firm tylko reakcją na obowiązek, czy stało się elementem dojrzałego zarządzania.

Ten wątek wybrzmiał w panelu „Gdy znika obowiązek, zostaje wybór. ESG jako decyzja zarządu i argument dla rynku”, który poprowadziła Olga Petelczyc z Arete Audit. W rozmowie udział wzięli m.in. Ewa Sowińska, niezależna członkini Rady Nadzorczej ORLEN i Przewodnicząca Rady Programowej Kompas ESG, Marta Ostrowska-Chałupa z Ministerstwa Rozwoju i Technologii, Kamil Jesionowski, Prezes Polskiej Izby Biegłych Rewidentów, oraz Lechosław Gmurkowski z Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego.

Panel dotknął sedna odpowiedzialności w organizacji: decyzji podejmowanych przez zarządy, rady nadzorcze i właścicieli. Regulacja może uruchomić proces, ale nie zastąpi dojrzałości. Może wymusić raport, ale nie zbuduje strategii. Może wskazać standard, ale nie odpowie na pytanie, czy firma naprawdę rozumie własne ryzyka i własny wpływ.

Dlatego deregulacja, uproszczenia i zmiany wokół raportowania można czytać nie jako zaproszenie do odwrotu, ale jako sprawdzian intencji. Jeżeli firma rezygnuje z porządkowania danych, monitorowania ryzyk i rozmowy o wpływie tylko dlatego, że obowiązek formalny został odsunięty, pokazuje, że od początku traktowała ESG głównie jako wymóg zewnętrzny. Organizacje, które wykorzystały ten proces do lepszego zarządzania, zostają z kompetencjami, które mogą wspierać decyzje biznesowe.

Local content: odporność gospodarki zaczyna się lokalnie

Poranne spotkanie ekspertów poprzedzające IV Kongres Kompas ESG odbyło się pod hasłem „ESG jako tarcza dla local content. Czy Polska ma plan?”. Przy jednym stole spotkali się przedstawiciele biznesu, administracji, nauki, rynku finansowego, rad nadzorczych, zarządów i instytucji publicznych, aby rozmawiać o tym, jak odpowiedzialność może wzmacniać odporność polskiej gospodarki.

W dyskusji local content został pokazany szerzej niż udział krajowych firm w dostawach. Chodziło o rozwój kompetencji, technologii, kapitału intelektualnego, finansowania i zaplecza eksperckiego, które pozwalają budować wartość lokalnie. Powracała potrzeba jasnego kierunku strategicznego: biznes musi wiedzieć, „dokąd płynie statek”, aby podejmować decyzje inwestycyjne, technologiczne i organizacyjne.

W rozmowie mocno wybrzmiał także głos administracji. Wojciech Pałuszko, przedstawiciel Ministerstwa Aktywów Państwowych, zwracał uwagę, że biznes potrzebuje jasnych kierunków działania, szczególnie w obszarze energii, inwestycji i budowania konkurencyjności gospodarki. W dyskusji podkreślano, że firmy są gotowe podejmować decyzje, ale potrzebują przewidywalności, dialogu i czytelnych priorytetów. To ważny wniosek z perspektywy zarządów: transformacja wymaga nie tylko ambicji, lecz także stabilnych ram, które pozwalają planować inwestycje w dłuższym horyzoncie.

Uczestnicy podkreślali też, że ESG powinno być komunikowane językiem korzyści i przewag, a nie wyłącznie kosztów czy obowiązków. Dane, przejrzyste procesy i odpowiedzialne decyzje mogą wspierać dostęp do finansowania, porządkować zarządzanie ryzykiem i wzmacniać konkurencyjność firm.

Ważnym wnioskiem było włączenie MŚP do tej rozmowy. Local content będzie realnym narzędziem budowania przewag tylko wtedy, gdy obejmie także mniejsze firmy działające w łańcuchach wartości. Potrzebne są prostsze narzędzia, lepszy dostęp do informacji i współpraca z sektorem finansowym.

Spotkanie pokazało również, że energia pozostaje fundamentem konkurencyjności. Koszty energii, efektywność, niezależność energetyczna i dostęp do surowców łączą ESG z bezpieczeństwem gospodarczym. Z porannej dyskusji płynął jeden praktyczny wniosek: polska gospodarka potrzebuje mniej sloganów, a więcej strategii i decyzji podejmowanych z myślą o kolejnych dekadach.

CSDDD: należyta staranność jako nowy porządek biznesu

Wystąpienie Marty Ostrowskiej-Chałupy, Zastępczyni Dyrektora Departamentu Zrównoważonej Gospodarki w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, uporządkowało temat dyrektywy CSDDD i należytej staranności. Wybrzmiało w nim, że mimo uproszczeń w raportowaniu odpowiedzialność za łańcuchy działalności pozostaje aktualna. Firmy będą musiały rozumieć, z kim współpracują, jakie ryzyka pojawiają się w ich łańcuchach wartości i jak reagować na nieprawidłowości. To przesuwa ESG z poziomu raportu na poziom procesu: danych, procedur, umów, monitoringu i codziennego zarządzania ryzykiem.

W tym kontekście szczególnie ważny był przekaz, że należyta staranność nie jest już wyłącznie kategorią prawną. Staje się praktyką zarządzania, sposobem sprawdzania, czy firma naprawdę wie, z kim współpracuje, jakie ryzyka bierze na siebie i jak potrafi na nie reagować. Dla biznesu oznacza to konieczność lepszego rozumienia nie tylko własnej organizacji, ale także partnerów, dostawców i całego otoczenia, w którym firma tworzy wartość.

Podobny wymiar praktyczny miało wystąpienie Pawła Dudojcia, counsel w DWF Poland, poświęcone greenwashingowi. Pokazał on, że odpowiedzialna komunikacja przestaje być wyłącznie sprawą marketingu, a coraz częściej staje się obszarem prawa, compliance, danych i odpowiedzialności zarządczej. Określenia takie jak „zielony”, „ekologiczny”, „neutralny” czy „przyjazny środowisku” wymagają dziś dowodów. Dane z raportów ESG, jeśli trafiają do kampanii, materiałów sprzedażowych czy komunikacji inwestorskiej, muszą być aktualne, spójne i dobrze osadzone w kontekście. Wiarygodność zależy więc nie tylko od języka, ale od zdolności udowodnienia własnych deklaracji.

Jak podkreślał Paweł Dudojć, odpowiedzią na ryzyko greenwashingu jest compliance rozumiane systemowo i procesowo, a nie zestaw procedur istniejących wyłącznie formalnie. To ważne dla zarządów, bo przeciwdziałanie greenwashingowi wymaga współpracy marketingu, prawników, działów ESG, finansów, sprzedaży i osób odpowiedzialnych za dane.

Klimat, język i odpowiedzialność za decyzje

Wystąpienie Anne Guillaume z Chapter Zero France pokazało klimat jako temat strategiczny dla rad nadzorczych, inwestorów i zarządów. Coraz częściej jest on pytaniem o przyszłe przepływy pieniężne, koszt kapitału, łańcuchy dostaw, ubezpieczenia i długoterminową wartość firmy. Ryzyka klimatyczne wpływają na koszty działalności, odporność modeli biznesowych i dostęp do finansowania, dlatego rady nadzorcze powinny umieć rozmawiać o klimacie językiem liczb, scenariuszy, ryzyk i decyzji inwestycyjnych.

W tym samym duchu wybrzmiało wystąpienie prof. Szymona Malinowskiego z Nauki o Klimacie, który przypomniał, że „prawa fizyki są nienegocjowalne”. Warunki klimatyczne, dostępność zasobów i koszty energii będą wpływać na gospodarkę niezależnie od tego, jakim językiem je opiszemy.

W tej części Kongresu znalazło się także nagranie podcastu #RokAnd w formule live. Maria Andrzejewska, dyrektorka generalna UNEP/GRID-Warszawa, oraz prof. Bolesław Rok z Akademii Leona Koźmińskiego rozmawiali z Anną Kornecką, prezeską zarządu Hydro Sanok, o zielonym wodorze, bezpieczeństwie energetycznym, lokalnych modelach transformacji i odpowiedzialnym budowaniu konkurencyjności. Rozmowa pokazała praktyczny wymiar transformacji: od pytania o dostęp do taniej i zielonej energii po projekty, które łączą samorząd, biznes, OZE, magazynowanie energii i lokalne potrzeby mieszkańców.

Dopełnieniem tej części było wystąpienie prof. Michała Rusinka „ESG i nie tylko — jak mówić ludzkim językiem”. Przypomniało ono, że raporty, strategie i komunikaty czytają ludzie, a nie wyłącznie regulatorzy. Odpowiedzialność wymaga więc nie tylko danych i procedur, ale także języka, który porządkuje sens zamiast go zasłaniać.

Transformacja jako geopolityka i przemysł

W części poświęconej zielonej transformacji Michał Bogusz z Ośrodka Studiów Wschodnich pokazał Chiny jako państwo, które traktuje transformację energetyczną także jako strategię gospodarczą. W jego ujęciu zielone technologie są narzędziem budowania przewagi: pozwalają wzmacniać przemysł, ograniczać zależność od importu energii, kontrolować łańcuchy wartości i przygotowywać się na napięcia geopolityczne.

Jakub Wiech porównał globalną transformację energetyczną do programu Apollo. Oficjalnie chodziło o lot na Księżyc, ale efektem były patenty, technologie i przewaga strategiczna. Podobnie dziś transformacja dotyczy klimatu, ale także przemysłu, surowców, kapitału, miejsc pracy i pozycji państw w globalnej gospodarce.

Ten wątek rozwinął panel „Transformacja na własnych warunkach – czy Polska może być podmiotem zielonej zmiany?”, moderowany przez Jakuba Wiecha. W rozmowie udział wzięli Robert Adamczyk z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, Bartosz Kublik z Banku Ochrony Środowiska, Agnieszka Okońska z Polskich Sieci Elektroenergetycznych, Paweł Tyszer z Enpromu oraz Katarzyna Wypychewicz z Koronea Family Office. Dyskusja pokazała, że Polska ma rosnący potencjał OZE, ale potrzebuje równolegle magazynów energii, elastycznego odbioru, modernizacji sieci, własnych kompetencji przemysłowych i silniejszego miejsca w europejskich łańcuchach wartości.

Wątek praktycznego wymiaru transformacji pojawił się również w rozmowie „(Nie)sprawiedliwa transformacja?”, którą poprowadził dr hab. Grzegorz Tchorek z Instytutu Energetyki — Państwowego Instytutu Badawczego. Jego rozmówcą był Sławomir Wołyniec, prezes zarządu EC Zagłębie Dąbrowskie. Ta część przeniosła debatę z poziomu globalnych strategii na poziom firm, infrastruktury, kosztów energii, ciągłości dostaw i odpowiedzialności za mieszkańców.

W tej rozmowie mocno wybrzmiało, że transformacja ciepłownictwa musi być wykonalna technicznie, finansowo i organizacyjnie. Ciepła systemowego nie da się importować tak jak energii elektrycznej, dlatego zmiana w tym obszarze musi uwzględniać lokalne uwarunkowania, bezpieczeństwo dostaw i koszty ponoszone przez mieszkańców oraz przedsiębiorstwa.

Cyrkularność: najpierw mierzyć, potem wierzyć

Panel „Mierzyć czy wierzyć? Jak policzyć cyrkularność biznesu?” poprowadziła dr Agnieszka Oleksyn-Wajda z Uczelni Łazarskiego. W rozmowie udział wzięli Przemysław Feliga z InPost, Małgorzata Greszta z CSR Consulting, Ewa Janczukowicz-Cichosz z LPP, Michał Mikołajczyk z Rekopol Organizacji Odzysku Opakowań oraz Mikołaj Szafrański z Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Dyskusja pokazała, jak przejść od deklaracji do konkretu. W gospodarce obiegu zamkniętego nie wystarczy mówić, że coś jest cyrkularne. Trzeba umieć pokazać, jak długo surowiec pozostaje w obiegu, jak projektowany jest produkt lub opakowanie, czy nadaje się do realnego recyklingu, jakie dane stoją za deklaracjami i czy cały system działa ekonomicznie.

Małgorzata Greszta z CSR Consulting zwracała uwagę, że o GOZ-ie mówi się dużo, ale biznes nadal ma problem z precyzyjnym zdefiniowaniem, co naprawdę chce mierzyć. Jej puenta była bardzo konkretna: „mierzyć, a wtedy wierzyć”. To zdanie dobrze oddaje kierunek, w którym powinna iść rozmowa o cyrkularności – od deklaracji do wskaźników, od intencji do danych, od ogólnych celów do decyzji projektowych i operacyjnych.

Perspektywę regulacyjną wniósł do panelu Mikołaj Szafrański z Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Zwracał uwagę, że gospodarka obiegu zamkniętego nie sprowadza się wyłącznie do materiałów i odpadów. Coraz większe znaczenie będą miały również usługi, prawo do naprawy, trwałość produktów, dostępność części, kompetencje oraz modele biznesowe, które pozwalają wydłużać życie produktów. To istotne przesunięcie: GOZ przestaje być wyłącznie tematem środowiskowym, a staje się częścią rozmowy o konkurencyjności, innowacyjności i odporności firm.

Perspektywa Michała Mikołajczyka z Rekopolu wniosła do rozmowy wymiar praktyki. Z punktu widzenia Rekopolu cyrkularność oznacza także gospodarność: odpowiedzialne podejście do opakowania, odpadu, segregacji, recyklingu, producentów, konsumentów i regulatorów. W panelu wybrzmiało, że o losie opakowania w dużym stopniu decyduje etap projektowania. Jeżeli już na początku powstaje rozwiązanie trudne do przetworzenia, później cały system mierzy się z wyższym kosztem, większym wysiłkiem i niższą skutecznością.

To ważna lekcja dla biznesu: cyrkularność zaczyna się przed sprzedażą produktu, a nie dopiero na końcu jego życia. Prawdziwe pytanie brzmi nie tylko, czy coś „można poddać recyklingowi”, ale czy zostanie zebrane, dobrze posegregowane, opłacalnie przetworzone i realnie zawrócone do obiegu.

Ludzie jako infrastruktura zmiany

Końcowa część Kongresu przypomniała, że transformacja odbywa się w organizacjach tworzonych przez ludzi. Dr Joanna Frączek-Broda w wystąpieniu „4 pokolenia w 1 firmie. Co może pójść nie tak?” pokazała wielopokoleniowość jako jedno z ważnych wyzwań współczesnych firm. W jednej organizacji spotykają się dziś osoby wychowane w różnych światach technologicznych, społecznych i kulturowych, a to wpływa na sposób rozumienia pracy, autorytetu, komunikacji, rozwoju i granic między życiem zawodowym a prywatnym.

Panel „Różni, skuteczni, razem – jak różnorodność staje się przewagą, nie wyzwaniem”, prowadzony przez dr Barbarę Stepnowską z Politechniki Gdańskiej, pokazał różnorodność jako kompetencję operacyjną. W rozmowie udział wzięli Anna Bazan-Korona z Adamed Pharma, Iga Komar z Akademii Leona Koźmińskiego, Marcin Milczarski z Viverno oraz Ewa Woroszył z Autopay. Dyskusja pokazała, że firmy, które potrafią zarządzać różnymi stylami pracy, komunikacji i oczekiwaniami, lepiej wykorzystują potencjał zespołów, wspierają innowacyjność i budują odporność organizacyjną.

To istotne, bo w debacie o ESG obszar społeczny przez lata bywał trudniejszy do opisania niż klimat, energia czy raportowanie. Kongres pokazał jednak, że ludzie są częścią infrastruktury zmiany. Bez kompetencji, zaufania, komunikacji i przywództwa nawet najlepiej zaprojektowane strategie pozostają na poziomie dokumentów.

Nagrody jako mapa realnych działań

Finałem Kongresu było ogłoszenie laureatów Nagród Kompas ESG 2026.

Respect Energy zostało wyróżnione w kategorii Game Changer za rozwiązanie pokazujące nową rolę OZE w systemie energetycznym. Nationale-Nederlanden otrzymało nagrodę za inicjatywę profilaktyczną, która przełożyła odpowiedzialność społeczną na działania zdrowotne. Rebread pokazał startupową odpowiedź na problem marnowania pieczywa. Adamed Pharma został doceniony za podejście do dobrostanu i zdrowia pracowników. UOKiK wyróżniono za działania wobec greenwashingu i ochronę konsumentów. Nauka o Klimacie otrzymała nagrodę w nowej kategorii Głos Zmiany za konsekwentne budowanie rzetelnej debaty o klimacie.

Laureaci pokazali, że odpowiedzialność może przyjmować różne formy: technologii, programu zdrowotnego, interwencji regulacyjnej, edukacji, komunikacji albo modelu biznesowego. W każdym przypadku znaczenie ma przejście od deklaracji do działania.

Od obowiązku do przewagi

IV Kongres Kompas ESG pokazał, że ESG staje się testem jakości zarządzania. Local content staje się pytaniem o odporność gospodarki. Klimat wchodzi do finansów. Transformacja energetyczna staje się geopolityką. Cyrkularność wymaga pomiaru. Różnorodność staje się wyzwaniem operacyjnym. Komunikacja potrzebuje dowodów. A przewaga rodzi się nie z deklaracji, tylko z decyzji.

To jedna z głównych lekcji tegorocznego Kongresu. Odpowiedzialność przestaje być zewnętrznym oczekiwaniem wobec biznesu. Coraz częściej staje się jednym z warunków jego przetrwania, finansowania, wiarygodności i wzrostu.

W tym sensie hasło „Od obowiązku do przewagi” opisuje teraźniejszość. Firmy już teraz wybierają, czy potraktują ESG jako koszt dawnych regulacji, czy jako narzędzie przygotowania na świat, który będzie wymagał więcej danych, więcej odporności, więcej uczciwej komunikacji i więcej strategicznej odwagi.

IV Kongres Kompas ESG pokazał również, że ESG dojrzewa jako wspólny język biznesu, administracji, regulatorów, nauki i partnerów rynkowych. Właśnie dlatego tak ważna była obecność przedstawicieli ministerstw, instytucji publicznych, firm, organizacji eksperckich i partnerów wydarzenia. Odpowiedzialność nie jest już zadaniem jednego działu ani jednej grupy interesariuszy. Staje się obszarem współpracy, w którym regulacje, dane, inwestycje, energia, cyrkularność, komunikacja i ludzie muszą układać się w spójną strategię.

Przewaga nie powstaje z samego raportowania. Powstaje wtedy, gdy firmy, instytucje i partnerzy rynku potrafią przełożyć odpowiedzialność na decyzje, procesy, inwestycje i wiarygodność.